|
Strona monitorowana była od 24.01.2010 do 31.05.2011 przez nasz serwis. Archiwum typów
http://www.strikerpicks.pl
Nawet tak dobre rezultaty, jakimi mógł pochwalić się poprzedni właściciel serwisu StrikerPicks, nie pozwalały zarabiać odpowiednio dużo. Z nowym właścicielem (i poprzednim) mieliśmy sporo przejść, zanim udało nam się w kilku ratach odzyskać zaległą opłatę abonamentową. Jednak z dniem dzisiejszym umowa wygasła z inicjatywy obu stron. Nowego właściciela nie stać na profesjonalizm, a my uważamy, że nie można potwierdzać prawdziwości fałszywych statystyk. Nowy właściciel podaje swoje archiwum jako kopię monitoringu "profesjonalistów" z Goal24. Niestety tym jest wszystko jedno, byle więcej serwisów mieć pod swoją opieką. Akceptują niemożliwe do złożenia zakłady AKO składające się z dwóch zdarzeń i to z mocno zawyżonymi kursami (w takich serwisach jak Betfair, Pinnacle, Sbobet, 188bet, 12bet itp. gra się prawie wyłącznie single, a jedynie skromna oferta AKO o niższych kursach, niż single, oferowana jest graczom). Akceptują też zysk Betfair, nie potrącając prowizji od wygranej. Co z tego, że sam nowy właściciel się dziwi temu rozliczaniu, jeśli sam nie interweniuje, bo ma lepiej naliczane zyski? Kuriozum to "wygrany" typ finału ligi mistrzów Under 2,5 przy wyniku 3:1? I tak oto mamy 3 różne zyski za maj: wg Goal24 zysk wyniósł +52,5j (Yield = 12%), wg właściciela serwisu to +35,5j, a z naszych obliczeń wynika, że zaledwie +26,285j (Yield = 6,11%). My mówimy STOP!
Po kilku miesiącach odezwał się ponownie nowy właściciel serwisu, który zarzuca nam, że stawiamy go w złym świetle, niestety każde zdanie zapisane powyżej jest prawdziwe i nic tego nie zmieni! Sam sobie szkodził akceptując wcześniej nieprofesjonalne zachowanie darmowego monitoringu i CAŁKOWICIE IGNORUJĄC nasze uwagi co do zawyżonych statystyk. Postaramy się jednak uwzględnić jego opinię, cytując ją w całości:
"Błędy w rozliczeniach o których piszecie zdarzały nam się, owszem, ale było to na początku mojej administratorskiej działalności czyli w maju br. Od tego czasu jako administrator sporo się nauczyłem i takie błędy w rozliczeniach już się nie zdarzają, a jeżeli nawet to od razu zgłaszane są do monitoringu goal 24.pl.
Wprowadziliśmy także własne archiwum tekstowe, zgodnie z waszą sugestią że darmowy monitoring to samo zło. W sierpniu nasza strona zyskała również nową szatę graficzną oraz uporządkowaliśmy serwis by był bardziej czytelny. Od kilku miesięcy żaden z klientów nie miał żadnych zastrzeżeń co do naszej uczciwości. Wyniki również są przyzwoite, głównie za sprawą nowego typera którego zatrudniliśmy. Owszem, sierpień był b. słaby ale ogólnie wychodzimy na plus a w tym miesiącu typy są naprawdę skuteczne i profesjonalne. O tym że maj, czerwiec, lipiec były na plusie a we wrześniu nasz bilans wynosi ponad +60 jednostek i ogólnie typy wyglądają bardzo dobrze oczywiście w naszym opisie nie wspominacie, nie poza tym Wasz opis dotyczy stanu z przed 3-4 miesięcy... Wasza opinia że polski rynek typów to "dno i wodorosty"... cóż, każdy ma prawo do własnego zdania, ja się z nim absolutnie nie zgadzam. Nie będę domagał się sprostowania artykułu na nasz temat, bo przy Waszej polityce działalności to i tak nie miało by sensu. Odnoszę także wrażenie, że zaczniecie o nas lepiej pisać tylko w momencie kiedy wykupimy monitoring za 170pln. Nie ma płatnego monitoringu ? No tak, czyli admin to oszust, na pewno wyłudza kasę od biednych ludzi którzy mu płacą za nic. Zastanawiam się skąd u Was taki brak wiary w ludzi prowadzących płatne serwisy. Myślę że z doświadczenia, bo faktycznie wielu jest oszustów w tej branży, ale bardzo proszę nie traktować wszystkich jednakowo "pod linijkę" Zdaję sobie sprawę że poprzedni właściciel miał uznaną markę i cieszył się dobrą opinią. Musicie mi jednak wierzyć, że razem z moimi typerami robimy wszystko co w naszej mocy żeby godnie kontynuować jego pracę. Wasz opis stawia nas w innym, odwrotnym świetle do tego co robimy a zarzut o braku profesjonalizmu jest już całkowicie bezpodstawny. Rozumiem że jesteśmy nieprofesjonalni, bo nie chcemy Wam płacić ? Hipokryzja ?"
Nie ma tu cienia hipokryzji, bo albo coś jest uczciwie monitorowane, albo nie. A goal24 nie gwarantuje prawidłowego monitoringu. Proponujemy zatem usługi Sports-Tipsters, jeśli nasze usługi są za drogie. A jeśli są faktycznie za drogie, to jakież małe muszą być przychody poszczególnych serwisów dla polskich klientów? Każdy sam sobie może na to odpowiedzieć, czy nasza opinia o całym rynku krajowym jest przesadzona...
Typ kontaktu: E-mail na gmail.com, ponadto kontakt przez gg, podano jedynie imię właściciela, brak numerów NIP i REGON.
Regulamin: Czytelny, dość krótki i rzetelnie napisany.
Cennik: 1 tydzień za 30 zł (bez gwarancji); 1 miesiąc za 100 zł; 3 miesiące za 250 zł; 1 rok za 600 zł.
Płatności: Moneybookers, DotPay oraz przelew bankowy.
Czas podania typów: „typy publikowane minimum 2h przed meczem (często jednak dużo wcześniej)”.
Sposób dystrybucji typów: Typy wysyłane na pocztę.
Gwarancja: „przy ujemnym miesięcznym bilansie następny miesiąc gratis”.
Zapewnienia bez pokrycia: Brak nadmiernego samochwalstwa.
Archiwum: Archiwum od 24.01.2010, strona wystartowała tego dnia i od początku objęta jest naszym monitoringiem. Wygląd archiwum bardzo czytelny, kursy na ogół zbliżone do 1.8-2.0, stała stawka wynosząca 10j.
Kategoria klienta: Pierwotne założenia, kiedy serwis miał jeszcze formę bloga: „W miesiącu postaram się o to aby takich zdarzeń pojawiło sie minimum 10-20. Stawiam na jakość, nie ilość. Każdy podany przeze mnie typ będzie posiadał kurs na poziomie minimum 1.70.” Serwis nadaje się dla klientów amatorskich ze względu na stałą porę podawania typów i ich umiarkowaną liczbę. Jednak kursy podawane wg bukmacherów dla graczy profesjonalnych.
Reklamy: Brak.
Profesjonalizm (wizualny odbiór strony, poprawność językowa): Wykonanie przejrzyste, bez zbędnych dodatków, teksty napisane poprawnym językiem.
Wnioski: Cena umiarkowana, od początku istnienia serwis jest przez nas monitorowany. Zbyt krótkie jest obecne archiwum, aby wypowiadać się co do skuteczności typów, wynika to z bardzo dużych wahań skuteczności w krótszych okresach, natomiast przez pierwszy rok uzyskany Yield wyniósł ponad 7% - jednak od maja 2011 serwis ma nowego, już nie tak profesjonalnie podchodzącego do działalności, właściciela serwisu.
|