HotPunters.com PDF Drukuj Email
niedziela, 10 stycznia 2010 21:40

http://hotpunters.com

Typ kontaktu:
E-mail zgodny z domeną strony, nie podano nazwiska właściciela ani adresu firmy, brak NIP, brak REGON.

Regulamin:
Krótki lecz wyłącznie po angielsku (mimo iż strona oferuje języki polski, angielski i niemiecki) i do tego niezbyt przychylny dla potencjalnego użytkownika „www.hotpunters.com reserves the right to stop their service at any time without providing any reasons”.

Cennik:
30 dni za 60 Euro;
90 dni za 170 Euro;
180 dni za 330 Euro;
360 dni za 650 Euro.

Płatności:
Wyłącznie Moneybookers.

Czas podania typów:
„O każdym typie, a przede wszystkim o różnego rodzaju OKAZJACH każda osoba z grupy VIP informowana jest natychmiast smsem, nigdy nie później jak 2-3 godziny przed meczem.”

Sposób dystrybucji typów:
Typy dostępne na sms.

Gwarancja:
Brak informacji o gratisowym miesiącu w sytuacji ujemnego bilansu za miniony miesiąc.

Zapewnienia bez pokrycia:
Brak nadmiernego samochwalstwa.

Archiwum:
Podane są wszystkie typy od stycznia 2008 roku. Typy archiwalne z bieżącego miesiąca są dostępne. Stawkowanie w jednostkach z przedziału od 1 do 10. Dość wysokie kursy (przeciętny kurs 2.42) i ogromna ich liczba wynosząca około 150 miesięcznie. Duża liczba typów przy dodatnim bilansie, to duży zarobek, ale i duża strata w ujemnych miesiącach.

Kategoria klienta:
Serwis wybitnie dla graczy profesjonalnych - podana jest cała lista 30 bukmacherów, z których pobierane są kursy. Serwis był od maja 2008 do końca 2009 roku monitorowany przez sports-tipsters.  Jest rzeczą bardzo dziwną, że w 2010 serwis nie jest już monitorowany. Usługa dla klientów z zachodu sprawia, że ich duża liczba (i to tych grubo grających) powoduje, że występuje efekt stałych spadków kursu zaraz po pojawieniu się typów w serwisie. Dla każdego serwisu przychodzi taki moment, że wyniki są słabsze i tak właśnie stało się z HotPunters, gdyż wrzesień, październik i grudzień 2009 przyniosły ujemny Yield. Trudno określić przyczynę takiego spadku formy, czy utracono dobre źródła informacji? No i co spowodowało, że właśnie przy tak kiepskim okresie znika monitoring? Obecnie patrząc całościowo tak przedstawiają się statystyki (na dzień 28.12.2009):

Reklamy:
Jedna mała dobrze wkomponowana w stronę.

Profesjonalizm (wizualny odbiór strony, poprawność językowa):
Wykonanie strony dość dobre, w opisach dominuje minimalizm, trzy języki do wyboru i wysoka cena sugerują, że strona nastawiona jest na klientów zagranicznych.

Wnioski:
Strona monitorowana, wysoka cena abonamentu, dwuletni Yield = 8.30%, druga połowa 2009 roku bardzo pechowa, zrezygnowali z monitoringu. Wyłącznie dla zawodowych graczy chcących osiągać zyski w długim czasie.

Poprawiony: piątek, 05 marca 2010 00:30