|
http://hotpunters.com
Typ kontaktu: E-mail zgodny z domeną strony, nie podano nazwiska właściciela ani adresu firmy, brak NIP, brak REGON.
Regulamin: Krótki lecz wyłącznie po angielsku (mimo iż strona oferuje języki polski, angielski i niemiecki) i do tego niezbyt przychylny dla potencjalnego użytkownika „www.hotpunters.com reserves the right to stop their service at any time without providing any reasons”.
Cennik: 30 dni za 60 Euro; 90 dni za 170 Euro; 180 dni za 330 Euro; 360 dni za 650 Euro.
Płatności: Wyłącznie Moneybookers.
Czas podania typów: „O każdym typie, a przede wszystkim o różnego rodzaju OKAZJACH każda osoba z grupy VIP informowana jest natychmiast smsem, nigdy nie później jak 2-3 godziny przed meczem.”
Sposób dystrybucji typów: Typy dostępne na sms.
Gwarancja: Brak informacji o gratisowym miesiącu w sytuacji ujemnego bilansu za miniony miesiąc.
Zapewnienia bez pokrycia: Brak nadmiernego samochwalstwa.
Archiwum: Podane są wszystkie typy od stycznia 2008 roku. Typy archiwalne z bieżącego miesiąca są dostępne. Stawkowanie w jednostkach z przedziału od 1 do 10. Dość wysokie kursy (przeciętny kurs 2.42) i ogromna ich liczba wynosząca około 150 miesięcznie. Duża liczba typów przy dodatnim bilansie, to duży zarobek, ale i duża strata w ujemnych miesiącach.
Kategoria klienta: Serwis wybitnie dla graczy profesjonalnych - podana jest cała lista 30 bukmacherów, z których pobierane są kursy. Serwis był od maja 2008 do końca 2009 roku monitorowany przez sports-tipsters. Jest rzeczą bardzo dziwną, że w 2010 serwis nie jest już monitorowany. Usługa dla klientów z zachodu sprawia, że ich duża liczba (i to tych grubo grających) powoduje, że występuje efekt stałych spadków kursu zaraz po pojawieniu się typów w serwisie. Dla każdego serwisu przychodzi taki moment, że wyniki są słabsze i tak właśnie stało się z HotPunters, gdyż wrzesień, październik i grudzień 2009 przyniosły ujemny Yield. Trudno określić przyczynę takiego spadku formy, czy utracono dobre źródła informacji? No i co spowodowało, że właśnie przy tak kiepskim okresie znika monitoring? Obecnie patrząc całościowo tak przedstawiają się statystyki (na dzień 28.12.2009):

Reklamy: Jedna mała dobrze wkomponowana w stronę.
Profesjonalizm (wizualny odbiór strony, poprawność językowa): Wykonanie strony dość dobre, w opisach dominuje minimalizm, trzy języki do wyboru i wysoka cena sugerują, że strona nastawiona jest na klientów zagranicznych.
Wnioski: Strona monitorowana, wysoka cena abonamentu, dwuletni Yield = 8.30%, druga połowa 2009 roku bardzo pechowa, zrezygnowali z monitoringu. Wyłącznie dla zawodowych graczy chcących osiągać zyski w długim czasie.
|