Strona główna Nowości Dno i wodorosty!
Dno i wodorosty! PDF Drukuj Email
sobota, 10 września 2011 13:36

Celem naszego serwisu miało być zaproponowanie polskim serwisom profesjonalnej usługi monitoringu za krajową cenę (czyli około 3 razy taniej, niż w Sports-Tipsters.co.uk).

Miało to uporządkować polski rynek serwisów, pokazać, że należy trzymać się z dala od tych cwaniaczków, którzy nie mają ochoty poddać się weryfikacji.

Początki były burzliwe, bowiem wiele serwisów opisaliśmy (nie tylko te monitorowane) i zaczęły one znikać, tak jak i pojawiały się nowe. Sporo też próbowało swych sił i chcieli w naszym serwisie pozyskać oparcie i zdobyć wiarygodność. I tu można podzielić te serwisy na 3 kategorie.

Najliczniejszą byli jednak oszuści, dzieciaki bez żadnych zasad moralnych, cwaniactwo jednak u nas nie przeszło. Część ulotniła się bez płacenia za nasze usługi.

Druga kategoria to uczciwi, lecz nieporadni, bo jedynie wydawało im się, że ich typy będą przynosić klientom zyski, niestety szybko takie serwisy znikały.

Trzecia, najmniej liczna kategoria - uczciwi i fachowi doradcy, jak choćby pierwszy właściciel Strikerpicks, który był naszym klientem przez rok i pokazał realny Yield, na jaki można liczyć w długim czasie. Niestety zrezygnował on i sprzedał swój serwis, bo polski rynek nie przynosił mu zapewne wystarczających zysków.

To obnażyło słabość krajowego rynku klientów!

A my obnażyliśmy przez ponad 1,5 roku polski rynek dostawców typów.

Podsumowując: Dno i wodorosty - oto cała prawda o polskim rynku dostawców typów.

Kolejne serwisy zniknęły:

Właściciele FootballTips zamrozili działalność, od wielu miesięcy zalegają nam ze spłatą, nie odpowiadają na maile, krótko mówiąc, bezprawnie używają naszego certyfikatu!

Ze względu na tragiczne wyniki właściciel Introbet postanowił je ukryć i nie publikuje swego archiwum za lipiec i sierpień (czerwcowe też nie są kompletne). Do samego końca deklarował, że uzupełni archiwum, po czym przesłał informację, że rezygnuje z naszych usług.

A dlaczego inne serwisy nie próbują swych sił? Bo mogą iść na łatwiznę, jest bowiem konkurencyjny i darmowy krajowy serwis, który nie trzyma żadnych zasad (w tym łamiąc polskie prawo, bo na domenie .pl umieszcza całą gamę reklam zagranicznych serwisów bukmacherskich, co nie jest dozwolone nawet w najnowszej ustawie!!!), nie potrafiąc poprawnie weryfikować i naliczać zysków serwisom/dzieciakom niby monitorowanym (a zarejestrowało się tam już ponad 400 użytkowników - kto nad tym panuje? chyba nikt). Dokładnie przedstawiliśmy to na przykładzie nowego właściciela Strikerpicks, który próbował korzystać z usług darmowego serwisu a także i u nas (wystarczy przeczytać artykuł "Duże zmiany" dwa newsy poniżej).

Na placu boju pozostał nam do monitorowania 1 serwis, czy przedłuży z nami umowę od grudnia, zapewne zależeć to będzie od tego, czy jeszcze ktoś zechce u nas skorzystać z monitorowania.

Poprawiony: sobota, 10 września 2011 14:49